Główna grupa udająca się na to spotkanie ma zbiórkę o godzinie 11:00 na stadionie. Z Gniezna wyrusza 48 osobowy autokar, a także dwa 19 osobowe busy. Podróż spokojna, na trasie co chwila mijamy osobówki również udające się na mecz. W Grudziądzu przejmują nas panowie w niebieskich mundurach, w których asyście dojeżdżamy pod stadion. Po zakupie biletów wchodzimy do klatki w której melduje się około 250 głów. Wieszamy fanę Tony Kasper, która nie była jedyną w naszym sektorze. Na prezentacji odpalone zostają stroboskopy, a także pojedyncze race. Od początku ruszamy z dobrym dopingiem, który niestety z biegiem zawodów gasł. Podczas zawodów dochodzi do małych utarczek słownych z miejscowymi kibicami, ale wszystko kończy się na obustronnej napince. Nasi kolarze mecz przegrywają, a my udajemy się w drogę powrotną. Stadion opuszczamy w eskorcie, a poza miastem towarzyszy nam pewien VW, który dzielnie nas filmuje ;) Powrót mimo porażki przebiega w bardzo dobrej atmosferze do której bardzo przyczynił się jeden z naszych zawodników ;) Do Gniezna docieramy koło godziny 22:00.
Jeżeli chodzi o GKM to na prezentacji rozwijają sektorówkę z wizerunkiem swojej grupy Ultras Brigade 05’, której towarzyszą transparenty na dwa kije. Po 8 biegu prezentują flagowisko podświetlone ogniami wrocławskimi, a po 10 wyścigu odpalają 9 rac nad swoją nową faną. Podczas spotkania palą także dywan, który składał się głównie z barw Widzewa. Z miejscowym FC tego klubu (WfcG) przed spotkaniem mają małe starcie przez siatkę, w obie strony lecą kamienie, ale wszystko wyjaśnia wtargnięcie policji. Trafiają też pojedyncze osoby w naszych barwach, które zabłądziły w okolicach stadionu.